środa, 25 stycznia 2012

Zakopane prawie on-line

Tu Wasz specjalny wysłannik do stolicy polskich Tatr! Jesteśmy tu specjalnie dla Was! (Koszty i numer konta podam po powrocie) Trafiliśmy do Zakopanego szukając zimy. Znaleźliśmy Ją tu i staramy jak możemy korzystać z jej dobrodziejstw. Niestety są też minusy. Kilka razy dziennie muszę odśnieżać samochód, że nie wspomnę o zamarzniętych drzwiach.
Mieszkamy w przytulnym domku i inwestujemy w naukę Franciszka jazdy na nartach (nawet jak nie widać nart).
Serów ci tu dostatek, chociaż zniknęły oscypki...
Jest okej!






 Trzeci raz...
 F na naukach. Musiałem je baaardzo rozjaśnić żeby było coś widać ;)

2 komentarze:

  1. Hehe, mówisz, że oscypki zniknęły? Na zdjęciu ich całkiem sporo. :D
    Bawcie się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, to są serki "tradycyjne" lub "góralskie"...
    Bawiliśmy się super, dzięki, ale dziś jesteśmy już w domu :(

    OdpowiedzUsuń