wtorek, 27 kwietnia 2010

Szparagi... odsłona druga!

Dzisiaj białe!
Trzeba obłamać końcówki i sporą część obrać. Najlepiej obieraczką do warzyw. Nie ma co żałować, bo potem to czego było nam szkoda zostanie między zębami...
Najwygodniej gotuje się je w specjalnym garnku, ale można np na patelni w lekko osolonej i osłodzonej(!) wodzie.
Garnek ma tą zaletę, że główki pozostawiamy nad wodą. Są bardzo delikatne i mogą się rozgotować!
Białe gotuję max 5 minut.
Białe są bardzo delikatne w smaku, ale lubią też różne smaki... mocne smaki. Lubią na przykład szczypiorek!
Wystarczy zrobić z nimi to co wspomniałem i po ugotowaniu przelać zimną wodą. Rozłożyć na talerzu i przykryć sosem z majonezu i musztardy (3 łyżki majonezu plus jedna musztardy Dijon, sól, pieprz, albo wielokrotność:-).
Posypać siekanym jajkiem i szczypiorkiem...
Schabowy niech się schowa!!!

13 komentarzy:

  1. Robert, coś Cię kręcą te szparagi. I garnuszek masz zawodowy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam szparagi i maj to jest ich festiwal w mojej kuchni. Niestety muszę jeszcze chwile poczekać aż się pojawią na moim targu. A potem to się zacznie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam! Mam białe szparagi. Ja, właśnie ja, mam!
    I od wczoraj zastanawiam się, co z nimi zrobić... Bo nigdzie nie ma przepisów z białymi.

    No i proszę. Już wiem :) I nawet Dijon mam ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nakręciłeś mnie tym szparagowym delikatesem.Dzisiaj lecę po kolejne.A w weekend to musi być szparagowe szaleństwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. muszą świetnie smakować z tym siekanym jajkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Robercie, wyglądają i pewnie smakują rewelacyjnie. Ja na razie mam jedynie "zawodowy" garnek, na szparagi będę polować lada dzień. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądają!
    aż nabrałam wielkiej ochoty na szparagi...

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba świetny przepis na ten "pierwszy raz" bo szparagi znam tylko ze słyszenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, kręcą, szparagi też :)
    Mam nadzieję na "zarażenie" szparagami innych...
    Czekam też na "obce" pomysły !

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja myślałam,że moje z Paryża smakowicie wyglądają. A tu takie zdjątka. Już niedługo podam obiecany przepis, kiedy się zmotywuję do pewnej nielubianej czynności (??????) :-)))))
    Pozdrawiam. Petite Juliette.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maj, mogę jeść szparagi ile chcę! Ale najbardziej smakują mi z zarumieniona bułką na maśle!:) Niebo w buzi!!:)
    Dziękuję za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielkie dzięki :P Muszę zapolować na taki garnek i wreszcie spróbować tych cudeniek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne w swojej prostocie ... Mniam :-)

    OdpowiedzUsuń