czwartek, 8 stycznia 2015

Pesto z rukoli i migdałów

"Święta, święta i po świętach..."
Jakoś przetrwaliśmy ;) Boże Narodzenie, Sylwestra, Trzech Króli i udało nam się nie pęknąć z przejedzenia.
U nas w tym czasie w kalendarzu jest jeszcze jedno bardzo ważne święto, a mianowicie urodziny Barbary. W tym roku bardzo szczególne, bo już osiemnaste ( masakra! ) ... ale i TO udało nam się wytrzymać.
Tak, więc lodówki i portfele opróżnione, pomysły na wyszukane dania wyczerpane, a sadełko jeszcze ma się dobrze.
Czy to już czas, żeby na stół wjechało coś prostego i skromnego? Czy wszyscy mają już dość pasztetów, pieczonych karkówek, kaczek w wiśniach, ciast z bakaliami i wszelkich wyszukanych trunków?
... no ale bez nerwów nie uciekajcie!
Nie będzie przepisu na owsiankę czy bezmięsne kotlety z bezskrobiowymi ziemniakami i bezalkoholowym winem (brrr!)
Będzie klasycznie, skromnie, ale z klasą!

Zapraszam na tagliatelle z pesto z rukoli i migdałów.

150g rukoli czyli duże pudełko (opłukanej i odwirowanej)
 ok 50 g tartego sera Parmezan lub Grana Padano
ok 80 g migdałów (ze skórką)
1 łyżka soku z cytryny
szczypta soli i pieprzu
ok 100 ml oliwy extra virgin
1 ząbek czosnku ( jeżeli rukola jest jak rucolla, czosnek odpuszczam )


Wszystko wrzucam do malaksera i dokładnie miksuję. Jeżeli pesto jest zbyt gęste, trzeba dodać odrobinę wody. Dodatek soku z cytryny powoduje wolniejsze ciemnienie i pesto można trzymać w lodówce dwa - trzy dni.
Przepysznie smakuje nie tylko z makaronami, ale zawsze dobrze, gdy towarzyszy mu odrobina schłodzonego białego wytrawnego wina.

1 komentarz:

  1. takie pesto chętnie wykorzystałabym do przygotowania apetycznego makaronu :)

    OdpowiedzUsuń