piątek, 24 maja 2013

Awokado i krewetki z salsą limonkowo - pomidorową oraz donos z "nawsi"

Rodzina ma chwilowy przesyt szparagów... no cóż? Kawior z szampanem po miesiącu też by mi się przejadł... Był tydzień przerwy w spożywaniu szparagów, ale jutro znów będą (rodzina jeszcze o tym nie wie... chyba że ktoś mi szperał w lodówce).
Wam też oszczędzę już szparagów i podam krewetki z awokado wg. przepisu z książki Julie Biuso "Lato bez końca" (troszkę oczywiście uproszczone, bo gdzie znaleźć liście limonki kaffir?).
Ale, ale! Zanim krewetki... Nowy sezon "nawsiowy" rozpoczęty, a tu żadnych "nawsiowych" niusóf!
A zatem...
Sezon otworzyliśmy w długi weekend majowy. PO-RAŻ-KA ! Hektolitry wody, zimno, błoto po pachy, a właściwie po zderzaki, bo samochody grzęzły jak muchy w smole. Relacja, a właściwie fotorelacja, pochodzi z ostatniego, słonecznego weekendu żeby nie epatować beznadzieją.
Pierwsza fota jest dowodem na otwarcie sezonu. To jest TO na co czekamy całą zimę.
Druga, przedstawia Franciszka w szczypiorku. Franczesko zajada go garściami. Musimy przeganiać go z ogródka, bo ilości jakie zjada grożą... kłopotami.
Trzecia fota w naszym sadku.
Czwarta to nasza okoliczna "prawieProwansja".
A na tej jest schowany nasz domek.
Tu go lepiej widać :)
Po lewej nasze zboże po prawej sad zawodowy naszych sąsiadów.
A tu, wieczorne palenie pozostałości z ubiegłego roku i pieczenie kiełbasek...

No, to teraz dla wytrwałych, awokado i krewetki z salsą limonkowo - pomidorową.

Krewetki ( kilka, zależy jak duże)
1/4 łyżeczki kurkumy
1/4 łyżeczki mielonego kminu
2 duże dojrzałe ale jędrne awokado
1 łyżka oliwy

Salsa:
2 średnie pomidory
2 łyżki oliwy extra
sok z 1 limonki i otarta z niej skórka
1 mała cebulka drobno posiekana
1 papryczka chilli oczyszczona z pestek i posiekana
sól i pieprz do smaku

Przygotować salsę. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, usunąć pestki i posiekać. Wymieszać z resztą składników. Przyprawić.
Krewetki oczyścić zostawiając ogonek. Obtoczyć w kurkumie i kminie. Usmażyć / ugrilować po kilka minut z każdej strony.
Awokado przekroić, usunąć pestki. Na awokado nałożyć salsę, a na niej krewetki. Podawać.

czwartek, 16 maja 2013

SZPARAGI 2013 ( w cieście francuskim i pieczone w maśle )

Szparagi w tym okresie są dość tanie i ogólnie dostępne. Nie są może tak popularne jak kebab i nie powodują tak dużych napięć w społeczeństwie... Jednak dostępności i przede wszystkim ceny kebabu żadna władza nie powinna lekceważyć!
Może należałoby wziąć się za zmianę nawyków żywieniowych w narodzie... Przed wojną to chyba nawet było specjalne ministerstwo? Jakby co to ja mogę zostać ministrem! (Zegarków nie kolekcjonuję, a moja dysekcja to pikuś na takim stanowisku.)
Później wybierzecie mnie na premiera... Pamiętajcie, jestem gotów!
A na razie wracam do szparagów.
Pierwszy przepis to delikatne cudeńka, którymi można "błysnąć" przed specjalnymi (zwykłymi też) gośćmi... np przed teściową.
Drugi to prosty sposób na delektowanie się aromatyczną szparagową przekąską.

Szparagi w cieście francuskim są kolejną moją improwizacją "na temat"... Gdzieś zobaczyłem hasło szparagi w cieście francuskim i nie chciało mi się wnikać w istniejący przepis tylko kupiłem ciasto francuskie, szparagi i puściłem wodze fantazji... ( A'propos kupowania szparagów... Pani na bazarku kiedy mnie widzi zadaje pytania: ile? białe czy zielone? )
Płat ciasta pociąłem na prostokąty w takiej ilości i wielkości aby każdy szparag mógł być "ubrany" rurkę z ciasta. Zrobiłem sos z musztardy z gorczycą, oliwy extra, otartej skórki z limonki i soku z tejże i przeciśniętego czosnku. Na każdym  kawałku ciasta robiłem "ścieżkę" z sosu, kładłem lekko blanszowanego szparaga i zawijałem. Wierzch posmarowałem rozmąconym jajkiem i posypałem sezamem. Kilkanaście minut w piekarniku i gotowe!



Szparagi do pieczenia zalałem i wymieszałem z sosem z rozpuszczonej 1/2 kostki masła z kilkoma przeciśniętymi ząbkami czosnku, posiekanymi, oczyszczonymi dwoma papryczkami chilli i skórką i sokiem z limonki. Również kilkanaście minut w piekarniku i drugie danie gotowe. Proste, a wykwintne, bardzo aromatyczne i zdrowe.

czwartek, 9 maja 2013

SZPARAGI 2013 (zupa krem)

Niektórzy może pamiętają, że szparagi bywały tu bardzo cząstym gościem, dlatego już mi brakuje tytułów... "Wyczekiwane", "Nareszcie są", "Znów szparagi", "Telenowela - Szparagi odc. 654294382 i pół"... i tak bez końca. No to są po prostu SZPARAGI.
Były szparagi gotowane, pieczone, grillowane, proste i bardziej pracochłonne, zielone i białe, moje własne pomysły i "wielkich". Szparagi jemy w ilościach prawie hurtowych i często powtarzam nasze ulubione przepisy ( najulubieńsze są z majonezem musztardowym i jajkiem oraz w boczku z jajkami w koszulkach ) więc nie wspominam o tym za każdym razem na blogu.
Szparagi są baaaardzo zdrowe, bo mają bardzo dużo "czegośtam" oraz wiele witamin i takich różnych bez których to się nie da. Ale najfajniejsze w nich jest to, że trzeba na nie czekać jedenaście miesięcy. Jak się tak człowiek wyczeka to potem się cieszy jak gupi do syra! Nawiasem mówiąc z wielu rzeczy powinniśmy się cieszyć, ale mamy je na stałe i nam spowszedniały ( nie tylko jedzeniowe rzeczy! ).
Dzisiaj szparagi będą trochę inaczej. Będzie zupa krem z zielonych szparagów.
Szparagi trzeba obłamać i pokroić na kawałki odkładając główki. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju i łyżkę masła. Obsmażyć jedną dużą cebulę pokrojoną w drobną kostkę, jednego pora w plasterkach, ząbek czosnku rozgnieciony, dwa duże ziemniaki pokrojone w cienkie plastry i na końcu szparagi. W garnku zagotować około 1,5 litra bulionu, może być warzywny, ale ja użyłem drobiowo-warzywnego (w ostateczności z kostki, ale ja się do tego nie przyznam!). Do bulionu wrzucić warzywa z patelni i gotować chwilę. Zmiksować. Podawać z łyżką śmietany, przybrane szczypiorkiem, podduszoną papryczką chilli i zblanszowanymi czubkami szparagów!