środa, 4 września 2013

Karczochy, po prostu...

Kupiłem żonie kwiaty...
Wiem, nie ma się czym chwalić. Czasem kupuję, tak bez okazji, jakby co, mam świadków.
Ale te kwiaty następnego dnia podałem na kolację! ( Dwa w jednym! Panowie polecam! )
"Na kolację" to lekkie nadużycie... Gdyby to było główne, albo co gorzej, jedyne danie... śmierć głodowa pewna! Ale jako przystawka... super! Szybkie (można przygotować wcześniej), proste i łatwe, a robi wrażenie.
Głównym problemem może być znalezienie kwiatków...
Najlepsze są świeże, ścisłe pączki, a nie wyglądające jak ubiegłoroczny bukiet nieśmiertelników.
Jak już mamy kwiaty sprawa jest prosta.
Trzeba ukręcić lub odciąć łodygę. A kwiaty zanurzyć w wodzie z sokiem z połówki cytryny albo/i podwiązać plasterek cytryny w miejsce odciętej łodygi.
Kwiatki przycisnąć talerzem (bo wypływają) , przykryć garnek i zagotować. Trzeba je gotować 20 - 30 minut. Dobre są kiedy możemy bez trudu wyrwać płatek. Nie można gotować zbyt długo bo kwiatek się rozpadnie! Odlać, ostudzić. Najprościej podawać z winegretem musztardowym, takim gęstym wypasionym. Mój był z szalotką, otartą skórką z cytryny, estragonem i octem balsamicznym.
Płatki odrywamy, zamaczamy w sosie i wysysamy to co miękkie z dolnej części. Kiedy dojdziemy do środka, natrafimy na takie coś włoskowate... tego nie jemy! Wywalamy, a pod tym jest... serce karczocha. Samo dobro i w końcu jakiś konkret! Również spożywamy z winegretem.
Roboty przy jedzeniu karczochów podanych w ten sposób jest sporo, ale jest to właśnie bardzo francuskie... jemy po troszku i długo, popijając białym winem, aby konwersacja rozwijała się owocnie...
To jest najprostszy, klasyczny przepis francuski...
zaczerpnięty z książki Raymond'a Blanc "Łatwa kuchnia francuska".

8 komentarzy:

  1. Mnie nigdy nie udało się kupić (w PL) ładnych i świeżych. :( Raczej ten bukiet nieśmiertelników, więc tylko jako "niewidoczny" dodatek do potrawy się nadawały... Robert, a gdzie Ty kupowałeś? Ja jeszcze w tym roku nie spotkałam (ale też nie szukałam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są supermarketowe i były tak na czwórkę... ale bardzo miałem na nie smaka ;)

      Usuń
  2. wyglądają naprawdę pięknie! takiego kwiatuszka bardzo chciałabym dostać...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to nie ma się czym chwalić! Kwiaty bez okazji dla pań to nie jest taka powszechna sprawa! A są takie faaaajneee... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z cytryną? A do jedzenia ją ściągasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Cytryna jest przywiązana tylko do gotowania.

      Usuń