wtorek, 3 kwietnia 2012

Truskawki w czekoladowych muszelkach... na Franka urodziny

Nie ma roboty - źle! Za dużo roboty - też źle!
To tak w kwestii mojej długiej absencji na blogowych stronach. Nie tylko tu, ale i na zaprzyjaźnionych blogach.
Dzisiaj krótko, ale konkretnie.
Franciszek ma dziś urodziny, goście byli w niedzielę...

Przepisu na deser nie było... powstawał do ostatniej chwili, do podania na stół.
Miałem ochotę na truskawki.
Truskawki fajnie grają z czekoladą.
Ale truskawki maczane w czekoladzie? Hmm... Kiepsko...
A truskawki w foremkach z czekolady... No! Ciepło...
Trochę może być mdło... chyba że to będzie gorzka czekolada...
Ok, jest prawie dobrze... a gdyby tak kilka kropel zagęszczonego balsamico...
BINGO!
No, tak... przez obiektyw wygląda trochę nudno!
Listek mięty! Teraz lepiej!!!
PS
Muszelki robione w rulonie z papieru do pieczenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz