wtorek, 25 października 2011

Figa... nie z makiem

Figi jeszcze obficie zalegają na straganach, a i w supermarketach też jest ich dostatek... więc trzeba korzystać! Te z supermarketów nawet wolę, bo tańsze i mniejsze... takie zgrabniejsze... Podobno rozmiar nie ma znaczenia. Dla mnie ma. Są tacy co lubią większe... ok! No nie da się ukryć - figi są sexi! Bardzo je lubię!
Przejdę już do przepisu bo idę w złym kierunku...
To jest najlepsze jako przystawka.
Kilka fig (najlepiej po jednej na głowę)
Opakowanie serka sałatkowego (ala feta)
Łyżeczka tymianku suszonego lub łyżka siekanego świeżego
Kilka prażonych orzechów włoskich
Plastry boczku (tyle co fig)
Po kilka kropli aceto balsamico na figę
Odrobina wermutu (3-4 łyżki stołowe)
pieprz i sól
Serek wymieszać dokładnie (!) z tymiankiem, siekanymi orzechami, wermutem, solą i pieprzem. Figi naciąć na 4 i napełnić serkiem. Owinąć plasterkiem boczku. Zapiec. Pokropić octem balsamicznym. Podać. Spożyć (z białym winem - bezcenne!). :-x
Zapomniałem skromnie dodać, że jest to mój autorski pomysł... :)

środa, 12 października 2011

Moussaka... prosta i nie tłusta!

Ostatnio bardziej na topie są Węgry, ale byłem tam na urlopie i średnio mi się podobało, zwłaszcza jedzenie... Tłusto, ostro i trochę monotonnie... jak dla mnie. Ale o tym już wcześniej pisałem.

U mnie dzisiaj po grecku... też trochę nie na miejscu... ale kuchnie mają śródziemnomorską, a to lubię! Niestety w Grecji nie byłem... Byłem tylko raz kiedyś na Krecie, ale to podobno nie Grecja tak jak Korsyka to zupełnie co innego niż Francja albo Sardynia to nie Włochy... Muszę to sprawdzić! A do Grecji też jeszcze kiedyś da się pojechać ;)
Z Krety pamiętam masę pseudo-greckich knajp z nachalnymi naganiaczami, owszem miłymi kelnerami i masą "greckich" dań i trunków. Wtedy myśleliśmy, że to właśnie Grecja. Dopiero po powrocie dowiedzieliśmy się od stałych bywalców kreteńskich, że prawdziwych greckich knajp trzeba szukać z dala od turystycznych deptaków nad morzem. Teraz tak robimy i w innych krajach. Mądry Polak po szkodzie...
Zróbmy sami greckie jedzonko, na pewno będzie lepiej smakować niż to z greckich mcdonaldów.
Wiadomo że w oryginale jest jagnięcina mielona, ja robię z wołowego. I jeszcze jedna uwaga: zamiast bakłażana można użyć cukinii. Jest bardziej delikatnie a zgodnie z pierwowzorem :)
A! Jeszcze jedna zmiana. Nie wszyscy lubią beszamel, więc moja propozycja jest z zamiennikiem, też podobno akceptowanym. Ale jak według Was to już nie jest grecka moussaka tylko jakaś zapiekanka Gutka... to może też warto spróbować ;)
2 spore cukinie (jędrne)
2 duże pomidory
2 duże cebule pokrojone w plasterki
500g mięsa
1/4 łyżeczki ziół (np prowansalskich)
1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżki puree z pomidorów
3 łyżki siekanej natki pietruszki
1/2 szklanki wytrawnego białego wina
sól, pieprz

zamiast beszamelu:
1 opakowanie śmietany lub w wersji light gęstego jogurtu
2 łyżki tartego parmezanu lub podobnego sera
1/4 tartej gałki muszkatołowej
sól, pieprz

do posypania:
2 łyżki tartego parmezanu lub...
3 łyżki grubo kruszonej suchej bułki
pieprz

Cukinię pokroić w plastry 5 mm :) lekko posmarować oliwą, obsmażyć na rozgrzanej patelni.
Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, pokroić na duże kawałki.
Rozgrzać piekarnik do 180 st. C
Na dużej patelni rozgrzać trochę oliwy włożyć cebulę i mięso, smażyć na małym ogniu rozgniatając mięso. Po kilku minutach dodać pomidory, zioła, cynamon, puree z pomidorów, natkę, wino, pieprz i zagotować. Zmniejszyć ogień i dusić 20 min.
Żaroodporne naczynie delikatnie posmarować oliwą, wyłożyć dno warstwą z połowy cukinii (na zakładkę jak wystarczy). Rozłożyć mięso z warzywami z patelni i przykryć resztą cukinii.
Na wierzchu rozprowadzić śmietanę /jogurt wymieszany z serem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Posypać wymieszaną bułką z serem i pieprzem.
Zapiekać ok. 45 min. aż będzie barwy złocistej...
Można zrobić to samo danie w wersji ekonomicznej, tzn. nie w dużym naczyniu tylko w kokilkach. Wersja ekonomiczna polega na tym, że każdy z biesiadników dostaje jedną kokilkę i nie ma dokładek ;)

P.S.
Zachęcam do akcji biało-czerwona . Więcej informacji u Małgosi Głowackiej właśnie tam.

wtorek, 11 października 2011

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI... nadchodzi

Zmieńmy TO!
Zainspirował mnie wpis u Zdesperowanej... :)
To jest temat który "męczy" mnie od dawna: Jak świętujemy zbliżające się Święto Niepodległości?
Jak takie święta obchodzone są w innych krajach? Radośnie...? Hmmm... Ciekawe. Cieszą się? No niby logiczne. Naród odzyskał niepodległość to się cieszy. Proste. A nie! MY rozdrapujemy rany, odgrzewamy pretensje do sąsiadów. (Dlaczego nikt dzisiaj nie ma pretensji do Szwedów za najazd!?)
Uczcijmy pamięć Tych którzy zapłacili za niepodległość życiem, ale nie róbmy z tego ŚWIĘTA stypy! Cieszmy się z NIEPODLEGŁOŚCI! Może jakieś danie sztandarowe, które będzie się kojarzyć z tym dniem (była propozycja pieczonej gęsi...),może właśnie biało-czerwone ciasteczka, może element - drobiazg na ubraniu... Może przydałoby się trochę "imprez kulturalnych", ale wesołych, a nie :"Kiedy przyjdą podpalić dom,ten, w którym mieszkasz..."
Zmieńmy to...
Więcej uśmiechu i koloru na co dzień i od ŚWIĘTA!

czwartek, 6 października 2011

Najbardziej seksowna sałatka

Przynajmniej tak ją zachwala J.Oliwier. Ja serwuję ją jako przystawkę... najbardziej seksowną.
Roboty jest na 5 minut. A efekt ? Oceńcie sami...
Składniki:
figi
mozzarella
bazylia
wędlina (w oryginale prosciutto, u mnie różnie, nawet z wędzonym boczkiem jest super!)
sos: oliwa, sok z cytryny, miód, pieprz, sól
To tyle. Są sytuaje kiedy nie należy zbyt dużo mówić ;)

P.S.
W zapowiedziach wydawniczych pojawiła się książka do której robiłem część zdjęć, oczym już kiedyś wspominałem.
Obiecałem wtedy, że poinformuję kiedy ma się pojawić w księgarniach. Oto info.

I jeszcze jedno... Idźcie w niedzielę... Plissssssssss!