niedziela, 19 czerwca 2011

Suuushiiii...

Najpierw rozwiązanie zagadki! Wszyscy byli blisko. Zagadka była bardzo łatwa. Wygrała Ania! Bywało się... :-)
Byliśmy w Paryżewie... nareszcie! Basia bardzo chciała pojechać, a ponieważ my też chcieliśmy, a Młoda w nowej szkole odwaliła kawał dobrej roboty... spełniło jej się! Trochę fotek, już nie tak tajemniczych będzie w następnym wpisie :-)
A teraz zacznę standardowo: dostałem przesyłkę z prośbą o przetestowanie... Sushi...
Prawdę powiedziawszy, najpierw dostałem prośbę o przetestowanie, potem przesyłkę... Trochę się wahałem, bo to nie jest "mój klimat". Ale..." kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi..."
Sushi jadłem kilka razy zaledwie i owszem smakowało mi, ale jak miałbym wybierać... wybrałbym wołowinę po burgundzku.
Firma Blue Dragon dostarczyła mi paczkę z kompletem składników. Nie wiem, niestety, ile taki zestaw kosztuje, ale jest w nim wszystko po za rybami (etc) i warzywami, żeby przygotować suszarniową kolację: algi, wasabi, ryż, imbir, ocet ryżowy, sos sojowy, pałeczki, mata bambusowa itd. Nie podobały mi się tylko saszetki do przygotowania zupy Miso... które wlewa się do wrzątku... coś jak kostki rosołowe, albo gorzej, których unikam jak ognia! Wolałbym kartkę z przepisem na zupę Miso :)
Trochę trzeba napracować się z ryżem (upierdliwe), ale bez tego nie ma sushi... Jak komuś się nie chce niech idzie do pobliskiej "suszarni"...
Reszta jest dziecinnie prosta. "Farsz" jaki sobie wymyślicie... Słyczałem o sushi ze śledziem w śmietanie... brrr!
Ja pojechałem tradycyjnie. Łosoś, pałeczki krabowe, awokado, ogórek, trochę sezamu... Tuńczyka nie udało mi się złowić.
Jedne są maki, inne coś tam maki, a inne jeszcze inaczej... dociekliwi niech wnikają! Ważne, że nie big maki ;) Dla mnie ważne żeby było dobre! A było! No i fajnie się bawiłem.
Po zjedzeniu i obejrzeniu zdjęć... stwierdziłem, że wybrałem dobry zawód... Moje sushi lepiej wyglądają na zdjęciach niż na stole...











(c)robertgutowski.pl

6 komentarzy:

  1. Zawodowo zwiniete, az milo popatrzec!

    OdpowiedzUsuń
  2. To lubię! Najbardziej mnie kręcą te wywinięte na drugą stroną. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia obłędne! A jak te na lewą stronę ulepiłeś? Zjadłabym....

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki... prezentują się tak że nie widać jak są zwinięte ;)
    Te na lewą stronę są na 7 i 8 zdjęciu. Ryż na zielsko, obrót i nadzienie na zielsko :)

    OdpowiedzUsuń