poniedziałek, 1 listopada 2010

Wszystkich... Świętych ?

Wszystkich Świętych za nami... Dzień Zaduszny będzie zwykłym dniem pracy. Trzy dni odwiedzania cmentarzy za nami... Po tych trzech dniach refleksje są dosyć smutne. Wrzaski, krzyki... Panie w lisach, przy 18 st. C, masa plastikowych kwiatów... jeden wielki jarmark... Targowisko próżności. Ale, jakby co... to My mamy monopol na obchodzenie świąt... bo "Moja racja jest Mojsza niż twojsza!"
A to jutro taki refleksyjny dzień...

2 komentarze:

  1. Te lisy i karakuły to mnie co roku też strasznie rozśmieszają....:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety, taki "urok" tego święta. Lisy, futra, tony plastiku, biegające rozwrzeszczane dzieciaki, którym nikt nie wytłumaczył jakim miejscem jest cmentarz, plotkujące baby i faceci popalający papierosy, opowiadający sobie dowcipy i chrząkający ze zniecierpliwieniem, bo już pora obiadowa i głodni są... brrr...!

    OdpowiedzUsuń