poniedziałek, 14 czerwca 2010

Nawsiowych weekendów ciąg dalszy

Powtarzam to do znudzenia: ze mną jak z dzieckiem... za rękę i do baru! Podobały się maki? Proszę bardzo. Ale to ostatni raz... przekwitają.
Inne kwitną pełną parą, inne też przekwitają, jeszcze inne rosną jak wściekłe i to nie zawsze tam gdzie bym chciał...

Nawsi jest pełna demokracja roślinna... chociaż czasem przypomina mi to bardziej anarchie...
Dzisiaj trochę tak chaotycznie. Teraz fotka uzupełniająca poprzedni wpis. Tak ma wyglądać papryka przed wrzuceniem do worka:

Jeszcze jedna fotka nie do końca na temat.
Ponieważ Franciszek ma już sześć lat i za chwilę będę musiał przeprowadzić z synem pierwszą męską rozmowę... przygotowałem sobie pierwsze ze zdjęć poglądowych...

No a teraz pierwszy przepis z nawsiowego stołu, który wyszedł spod Tęczowej ręki. Proste i pyszne: pomidory, cebula młoda taka słodka, rukola z ogródka, trochę kolendry, sól, pieprz i trochę oliwy...

Kiedyś, kiedyś... Robert Makłowicz robił placki z kwiatami czarnego bzu. Ostatnio mignęły mi one u Beaty. Mignęły dosłownie, bo bardzo się spieszyłem i przeczytałem tylko tytuł.
Tak, więc w ostatnią sobotę musiałem trochę improwizować kiedy w końcu zdecydowałem się je zrobić, bo bzy kwitły w najlepsze i kusiły zapachem.

Zrobiłem po prostu ciasto naleśnikowe, może troszkę gęstsze. Kwiatostany maczałem w nim i na patelnię, a po lekkim z cięciu się ciasta, odcinałem grube ogonki. Zmiana strony, lekko docisnąć i gotowe. Nie miałem cukru pudru, więc musiał wystarczyć zwykły.

Dla amatorów maków jeszcze mały drobiazg:

A! I jeszcze coś... Wakacje tuż. Będę miał przerwę w pisaniu na początku lipca, ale za to potem zaleję was relacjami z Chorwacji. Mam tylko jeden problem. Wyjeżdżamy przed ewentualną drugą turą wyborów. Jeżeli będzie, musiałbym dmuchać prawie 300 km w tą i z powrotem do ambasady...
Błagam! Nie psujmy sobie wakacji! Wybierzmy prezydenta w pierwszej turze! (tylko oby nie tego co tak się zmienia jak kameleon, bo po wyborze znów się zmieni i zrobi nam V RP!)

14 komentarzy:

  1. Notka faktycznie chaotyczna, kwiatki, pszczółki, papryki, placki i do tego wybory niczym wisienka na torcie :P
    ja jestem w trochę lepszej sytuacji, jak będzie II tura to będę głosować (nie na kameleona:P) w Gdyni zamiast u siebie w Krk. Ale nie chce mi się załatwiać tych formalności, też bym wolała żeby na I turze się skończyło :)

    Mimo to zapylająca pszczółka + kontekst w jakim się pojawiła rządzi :D

    Aaa, nie napisałeś - dobre te bzy? Bo ja nie wiem, nigdy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... naprawdę nie wiem, czy wolę pszczółkę (gotową na lekcje sześciolatkowo-męskie),placuszki z kwiatami czarnego bzu, czy "dmuchanie" do ambasad - zapobiegających V RP (jednak udało mi się zarejestrować przez net - cud, czy przypadek?! - trudno to ocenić po wielu latach poza RP)....) oby jedna tura wystarczyła......, aby pszczółki i inne stworzonka mogły po prostu żyć.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Mowisz, ze 6 lat dla Franciszka to juz czas na "te" rozmowy? Nasz Franciszek ma 5 lat, chyba zaczne sie przygotowywac. No wlasnie, napisz jeszcze jak tam ten bez Ci smakowal, bo tez jestem ciekawa...pozdrawiam, anna

    OdpowiedzUsuń
  4. ta sałatka z pomidorów prezentuje się obłędnie pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :D Pszczółki, zapylanie, placki, maki i Bronek kontra Kaczka. Dobre!
    Ciekawam tych placków bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jasne,Bronek zdolny do miłości,niezmienny.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne obrazki
    i aż chce się wyciagnąc rękę po takiego placka

    OdpowiedzUsuń
  8. Placki z bzem pyszne.Robić ,nie pytać!
    Papryka moja ulubiona w takiej postaci.Ja dodaję jeszcze zieloną pietruszkę. Mniam....

    Obrazki ,wsiowe', jak u mnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimie. Możesz mieć inne poglądy i możesz o tym napisać. Jednak to jest MÓJ blog i nie życzę sobie aby ktokolwiek wstawiał tu jakieś linki. Tym bardziej ktoś kto wstydzi się podpisać. Załóż własny blog, to nie jest trudne, nawet dla kogoś kto tylko potrafi używać klawiszy Ctrl+C i Ctrl+V.
    Dlatego powyższy wpis usuwam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Placki zniknęły błyskawicznie, więc chyba dobre :) Sałatka faktycznie była pycha!
    A z rozmową może jeszcze poczekam, ale materiały już zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Roberto, wolny człowiek z Ciebie :) Sałatka piknie Tęczy wyszła. Placki jak placki, sam wiesz, że pycha. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za inspirację, w pierwszej spokojnej chwili pójdę do parku na bez i też sobie zrobię takie placki, a co! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a wiesz, że ja w tym roku nie mialam okazji maków oglądać? umkły mi w tym moim biegu :(

    OdpowiedzUsuń