poniedziałek, 17 maja 2010

Dla odmiany... SZPARAGI !!!

Bardzo śmieszne, prawda? Tym bardziej, że to trochę inna wersja tych ostatnich... taka tam radosna twórczość.

Zaczynamy tak samo, tzn owijając zielone szparagi boczkiem i piekąc je.

Potem serek kamamberek zawijamy w folię i na parę minut do piecyka. Kiedy szparagi są gotowe, a serek swoje odstał w piekarniku i jest płynny... Rozrywamy go na szparagi!
W przypływie twórczej inwencji dorzuciłem połówki pomidorów koktajlowych i szczypiorek...
Dzisiaj to wszystko w temacie. Muszę odespać żeglowanie :)

11 komentarzy:

  1. ale pysznie wygląda !

    zapraszam do mojego konkursu
    http://smakuje.blox.pl/2010/05/Oliwa-Sanremo-Grup-i-KONKURS.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Radosna i na pewno pyszna twórczość.
    Tylko może boczek na szynkę bym zamieniła...

    Dobrych snów i długiej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie!
    Nie martw się, u mnie też szparagi, szparagi i...szparagi!

    OdpowiedzUsuń
  4. Boczek ma bardziej wyrazisty smak... jak dla mnie :)
    Dzięki, ale właśnie jakieś krótkie te nocki :(
    A szparagami się nie martwię :) fajne te Twoje!

    OdpowiedzUsuń
  5. z boczkiem-ależ muszą pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. radosna tworczosc jest najsmaczniejsza! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No niech ja tylko na targ przez ten deszcz dotrę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie rozpuściłeś się w deszczu ;) ale jednak coś było na rzeczy - parę dni byłeś nieobecny, a mnie w końcu udało się kupić szparagi :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, nie rozpuściłem się... ale co miałoby być na rzeczy? ;)
    A szparagów gratuluję! Napiszesz w jaki sposób poległy na talerzu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszak szparagow nigdy za wiele! :D

    OdpowiedzUsuń