środa, 21 kwietnia 2010

Ryba zapiekana i plany


Na Wielkanoc miał być wpis o... ale padł komputer. Miałem pojechać na "nawieś" i donieść Wam jak trawa ( i nie tylko ) rośnie... ale wyszło inaczej. W niedzielę Tęcza miała lecieć do Londynu... ale się coś zadymiło.
Coś plany nie zawsze udaje się zrealizować...
Miało być wesoło i optymistycznie... ale coś nie wyszło.
No to może żeby było chociaż trochę optymistycznie... coś miłego (mam nadzieję) dla oka ;)


A co do ryby, to trzeba ją upiec w piekarniku na przykład (ok 30 min. 200 st. C).
Ta na zdjęciu jest pod kołderką z tartego awokado (bo było jak kamień), mozzarelli tartej, żółtego sera tartego, przypraw i połówek pomidorów koktajlowych.

14 komentarzy:

  1. Niestety, chyba większości nas ostatnio plany jakoś padają... Ale grunt to się nie poddawać! A pomysł na rybę świetny - zwłaszcza z awokado! Muszę wypróbować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrząc na miniaturkę myślałam, że to kiełki ;-) kolory bardzo moje, wkład już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko w tej rybie jest udane.Plany też się powiodą.
    Ja zostałam z biletem w szufladzie,ale nie tracę nadziei...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten kolorowy latawiec swietnie poprawia humor :) I rybka tez. Brzmi pysznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach Gutosławie! Te tarte awokado to jest myśl!

    A co masz jeszcze do vontrupki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. znaczy sie insze sposoby skonsumowania owej?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze jeden w tzw zanadrzu... inspirowany dawnym Makłowiczem, na sposób chyba Hiszpański. Nie słodki, oj nie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dam, dam... jak będę miał, to dam!

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie, z tymi planami to jakoś kiepsko... Dlatego ostatnio w ogóle nie planuję, bo i tak zawsze inaczej wychodzi. ;/

    Robercie, danie wygląda pierwszorzędnie! A pomidorki tak wiosennie wnoszą kolor, że aż chce się więcej i więcej tych barw. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Głownie brakuje niebieskiego... :) ale nie przychodzi mi nic do głowy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi sie podoba ten pomysl z awokado! Pewnie go sobie kiedys 'pozycze' ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. PS. Skoro Ci brakuje niebieskiego, to polecam fioletowe ziemniaczki - bedzie prawie ze niebiesko ;))

    OdpowiedzUsuń