poniedziałek, 26 kwietnia 2010

JUŻ SĄ !!!

JUŻ SĄ !!! Czekam na nie od maja do maja. Niby takie niepozorne... Nie za drogie (w sezonie)... Super proste do przyrządzenia... Doceniane od wieków... Przepyszne!!! No i jakie piękne!

Jakie kto lubi... do koloru, do wyboru...
Ja wolę te zielone... mniej przy nich roboty, ale białe są delikatniejsze... (zielonych czasem nie trzeba obierać)

 Jedne i drugie przygotowuje się błyskawicznie.
Na początek bardzo prosty przepis z kawałeczkami piersi kurczaka.
W tym przypadku gotuje je troszkę krócej niż zwykle (zwykle to jak dla mnie białe 5 nim., zielone 7 min.)
Owijam cienko ukrojonym plasterkiem z piersi kurczaka i obwiązuję nitką kuchenną. Całość skrapiam oliwą, solę i pieprzę. Wrzucam na chwilę na bardzo rozgrzaną patelnie. Podaję z jogurtowym sosem szczypiorkowym(trochę tartej cebuli i szczypiorek, sól, pieprz).
W tym przypadku połączyłem białe i zielone... SZPARAGI.
P.S.
Dopiero się zaczynają, więc jeszcze się będzie działo! Obiecuję szparagi!

15 komentarzy:

  1. A u mnie jeszcze nie ma (ale to nic nowego, w moim regionie zawsze najpoźniej), więc nie pozostaje mi nic innego jak trochę pozazdrościć. :)
    Ale jak już się pokażą... :) Aj, będzie pysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, już się cieszę na nowe pomysły (Twoje)!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Noo to ja muszę w sobotę na market farmerski wybrać :) A mam pod domem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja szparagi jadam ale tylko zielone. Biale jakos mi nie podchodza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W kraju szparaga żyję, tu jest jego istny kult... ale do szparagów się całkiem niedawno przekonałam. I teraz mogę już powiedzieć, że faktycznie - przepyszne :) dwa lata temu bym ich nie ruszyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jeszcze szparagów nigdy nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na targu też jeszcze nie ma. Ale poczekam cierpliwie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ja też już czekam .. moje na grządce malutki jeszcze :) ale już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hurraaa!!!! Uwielbiam je i czkam również ze zniecierpliwieniem aż pojawią się pierwsze. Lubię z roztopionym masłem, posypane koperkiem, grubo zmieloną solą i pieprzem ale chętnie wypróbuję nowe przepisy. Czekam na pomysły :-). Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. a w mojej kuchni wciąż niedoceniane..

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne są te zdjęcia... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A są,są! I omlet u mnie już był, i szparagi z masełkiem i zapiekane z surową szynką, i zupka wiosenna.I jeszcze tyle szparagowych pyszności przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj! Fajnie mieć je na grządce... i warto docenić! U mnie są i co dzień tańsze! Czekam niecierpliwie na Wasze przepisy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż wstyd się przyznać ale nigdy nie jadłam szparagów :P nie wiem co z nimi zrobić po kupieniu ich w sklepie :D Mógłbyś zrobić takie mini ABC dla początkujących ?? Ja bym była chętna :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń