niedziela, 17 stycznia 2010

Chili con carne z dwoma mykami

Już sama nazwa powoduje zwiększenie wydzielania śliny... Przepis jest zainspirowany programem z kuchni.tv, a dokładnie była to "Esencja smaku Emerila". Sam przepis i sposób podania różnią się trochę, ale zaintrygowały mnie dwa "myki" z Jego przepisu. Musiałem je sprawdzić.
Chili jakie jest każdy wie...

Na patelni trzeba obsmażyć mięso wołowe mielone albo drobno posiekane(300-400g). Od początku, razem z mięsem na patelnie trafiły przyprawy: chili dobra szczypta i tyleż samo pieprzu kajeńskiego, łyżka kminu rzymskiego, ok 1/2 łyżeczki cynamonu, i 3 łyżki przyprawy pod tytułem "chili con carne" (kotani), liść laurowy. Kiedy mięso się zrumieniło, dorzuciłem ze trzy średnie cebule posiekane dość grubo i dwa posiekane ząbki czosnku. Po kilku minutach na patelnie wlałem ... ! małą butelkę portera (myk 1). Kiedy piana opadła, dołożyłem dwie puszki pomidorów, łyżkę koncentratu, ewentualnie trochę bulionu jeżeli jest za gęste, łyżeczkę soli, i... ! 1/4 tabliczki gorzkiej czekolady (myk 2).
Wymieszać i gotować ok 1 i 1/2 godziny.
Podałem z tortillą, a na dodatek były: śmietana, siekana dymka, fasola, papryka czerwona, tarty żółty ser.
Dzięki tym dwóm mykom jest taki zapach i smak, że... nie do opisania!



















6 komentarzy:

  1. Fiu, fiu! O czekoladzie w mięsie już czytałam nie raz, ale sama nie mam odwagi.. :D Taki tchórz ze mnie. :D Ale ten porter... nooo... podoba mi się. :)
    Mam ochotę wgryźć się w monitor i wyjeść zawartość pierwszego zdjęcia. :D Głodna jestem, no! Wróciłam z pracy, rodzinie dałam odgrzaną fasolkę po bretońsku, a dla mnie nie starczyło. :D Niesprawiedliwe prawda? :D Niech mnie ktoś nakarmi...! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chili już wyszło... :( Dzisiaj są (z wczoraj :( ) kuleczki mięsnomielone w sosie pomidorowo - koperkowym... :) Kurierem...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Robert, dzieki za tricki;) Moje chilli con carne tym razem smakuje nieco inaczej, co nie znaczy,ze moja rodzinka nie chce tego palaszowac! Swietny pomysl z porterem i gorzka czekolada... Mhmmmm smak wyborny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dlatego chciałem się podzielić tym pomysłem :)

      Usuń