poniedziałek, 21 grudnia 2009

Pierniczki dzieci zrobiły...

No ! Właśnie tak. Dzieci pierniczki zrobiły, pod moim nadzorem... Przepis na ciasto był od Alicji w kuchni. Nie wiem kto co pokręcił, ale mąki musiałem dać dwa razy więcej, bo byłyby co najwyżej lane kluski pierniczkowe... Ale efekt końcowy na 6!

A... witrażyki nie pamiętam od kogo... (upss!)
Już wiem od Cytryny ! PRZEPRASZAM!(23XII)

Basia zagniotła i rozwałkowała ciasto...

Franczesko połowę landrynek przygotował na witrażyki... a połowę zjadł...

wycinali na zmianę...

Zabawa była przednia. Tylko pieczenie i sprzątanie zostało dla mnie...
A to produkt uboczny. Basiowy janioł...


5 komentarzy:

  1. O tak, pierniczki na Boże Narodzenie muszą być :)
    I widzę że na choince wisieć będą tak jak u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Franczesko rulez! :D Jakbym swoją Maję widziała. :D Proszę pogratulować swojej dziecięcej części rodziny pięknych wypieków, Basi - janioła :), a dla Ciebie szeroki uśmiech ślę. :)
    Moje pierniczki (z witrażykami, a jakże! :)) będą już jutro, a może pojutrze... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, gratulacje jak najbardziej się należą - i dla Basi i dla Franczesko i dla Taty naturalnie! pięknie Wam wszystko wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne pierniczki i śliczni mali Pomocnicy :)) Dzieciaki uwielbiają takie wycinanki ciasteczkowe :) Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę dla całej Twojej Rodziny !

    OdpowiedzUsuń