poniedziałek, 19 października 2009

Zapiekane pomidory z cukinią

Dzisiaj musiałem odebrać Franciszka wcześniej z przedszkola i nie zdążyłem przed tym nic upolować. Nie chciało mi się targać dzieciaka "na zakupy", więc zrobiłem przegląd lodówki: cebula, cytryny, pomidory, czosnek, jakaś wędlina... hm! trochę cienko... ale była jeszcze cukinia! Przypomniała mi się zapiekanka, którą jadłem kiedyś we Francji i czasem odtwarzam w domu. We Francji wszystko smakuje "troszkę" inaczej niż tu. Tam nawet żaby smakują...
Ale, do rzeczy...
Potrzebne są: duuuża cebula, czosnek, pomidory, cukinia, oliwa, trochę tartego parmezanu (pożyczyłem od sąsiadki :-), trochę tartej bułki i jakieś ziółka (oregano, bazylia, estragon).
Ingredienty przed rozcząstkowaniem.
 Cebulę i czosnek pokroiłem na cienkie plastry i zeszkliłem, ułożyłem je na dnie naczynia do pieczenia. Na cebuli z czosnkiem położyłem cukinie i obok pomidory, wszystko pokrojone w plastry. Posypałem tartym parmezanem z bułką i ziołami. No i do pieca, aż się zapiecze. Tadaaa...!

8 komentarzy:

  1. No no ale groźnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No! Mężczyzna z nożem w dłoni - super widok! :D Oczywiście pod warunkiem, że spod tego noża wychodzą takie równiutkie plasterki. :D A ja lubię takie warzywne dania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mężczyzna się w miecz i tarczę uzbroił i powalczył z warzywami ;)
    Fajne danie, też takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ot, i przepis, jak zrobić coś z niczego :) i to jakie COŚ :) PS. nie ma to jak życzliwa i uczynna sąsiadka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to jedno z moich ulubionych warzywnych połączeń :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to jedno z najstarszych ulubionych moich "dań" :)

    OdpowiedzUsuń