środa, 14 października 2009

winegret

Czas na winegreta! Trochę tu za słodko ostatnio było...
Właśnie wstukałem w google: winegret. To co znalazłem woła o pomstę... i jeszcze ma tytuły np. prawdziwy francuski... Sorki, mogę nie umieć upiec ciasta, ale winegret to MOJA perełka! Jak czytam: wymieszać wszystkie składniki w słoiku... oooo! gore mi! To tak, jakby w przepisie na  Boeuf Bourguignon ktoś polecał: wymieszać składniki i ugotować!
No, dobra. Spoko!
Do szklanki ( jak ktoś się uprze, może być słoik - trudniej mieszać ) wrzucam łyżeczkę musztardy francuskiej ( jak ma być sarepska to lepiej odpuścić winegreta i podać sałatę z ketchupem), łyżeczkę octu winnego ( lub więcej - będzie zajzajer) albo sok z pół cytryny, albo łyżkę aceto balsamico - będzie delikatniej, (można i to i to), wymieszać, po solić i po pieprzyć, wymieszać, wcisnąć czosnek 1-2 ząbki w zależności od upodobania i wielkości ząbków (ostatnio nie wciskam tylko ścieram na drobnej tarce). Wymieszać, bardzo! I teraz uwaga! Po odrobince, mieszając wlewam oliwę... Najlepiej extra vergine, zwykła też ujdzie, ale smakosz może poczuć. Z olejem Kujawskim też się wymiesza. Czym lepsza oliwa tym lepiej smakuje i lepiej się łączy! Oliwy wlewam tyle, żeby sosu było max 1/2 szklanki. Jeśli jest bardzo gęsty, dodaję łyżkę wody a najlepiej wina (b lub cz).
A teraz dla tych którzy dobrnęli, aż tu, przepis na winegreta MIODZIO!
Można nie dawać czosnku, można dawać, można dać trochę więcej kwaśności bo zrównoważy go łyżeczka miodu, plus 1/2 łyżeczki estragonu. Zawsze oliwa na końcu i po troszku!

9 komentarzy:

  1. Oj tak, dobry vinaigrette to jest TO! Swieza, chrupka salata i dobry vinaigrette; i jeszcze lampka dobrego wina rzecz jasna ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie! Tak się zaperzyłem wczoraj, że zapomniałem o całej reszcie... a chrupka sałata to najlepiej lodowa pomieszana np. ze strzępiastą "czerwoną"... bagietka i czerwone wino... i ca suffi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwolisz, ze z jednym sie nie zgodze? Za salata lodowa bowiem nie przepadam zbytnio ;) Ale juz 'strzepiasta' jak najbardziej :)) I tak : koniecznie bagietka i czerwone wino :) et ça suffit ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ok ok! umiem tylko zrobić C z ogonkiem na górze :) a francuskiego jestem miłośnikiem- amatorem-samoukiem :))) a lodową lubię...

    OdpowiedzUsuń
  5. No widzisz, a ja C z ogonkiem na gorze nie umiem ;) a klawiature mam francuska, wiec mnie z 'ç' latwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. już rozumiem... ale bardziej od tej klawiatury zazdroszczę Ci winnic za oknami... :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaje ze winnice, jezioro i otaczajace je alpejskie szczyty to bardzo przyjemny widok ;) A ja zazdroszcze Ci fajnej pracy :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamieńmy się! Chociaż na trochę! o tych szczytach i jeziorze to już nie musiałaś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bede musiala to przemyslec ;))

    OdpowiedzUsuń