piątek, 2 października 2009

Siedzę i przygotowywuję zdjęcia dla "klienta" i są to między innymi fotki zrobione w minione wakacje... A tu za oknem kiszka... Jak trafiłem na zdjęcie zrobione przez Tęczę, na którym z Franczeskiem robimy faszerowane papryki na grill, to mnie normalnie skręciło. Ale mając patelnię grillową (z Ikea;-), można ją zrobić nawet jak za oknem kiszka... kiszkę z cebulą zrobię innym razem.
W Chorwacji paprykę dostawaliśmy "z pola" od naszej gospodyni. Była taka bardziej biaława, tu radziłbym czerwoną.
Mielone mięso podsmażone z cebulą, czosnkiem (u mnie dużo), pomidorem i ziołami (np tymianek, rozmaryn), pieprz, sól. Można dodać trochę drobno tartej cukinii. Tym napychaliśmy papryki i na żar... Bułeczka, bilo wino................

3 komentarze:

  1. Bułeczka, wino i... dobre towarzystwo do tych papryk. :)

    Robercie, dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Dziękuję za przemiły komentarz... :) Miły tym bardziej, że z ust profesjonalisty... :) Dla amatora fotografii, to niemałe wyróżnienie. :)

    Życzę wiele udanych i pysznych inspiracji kulinarnych. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :-)))) Bułeczka, u mnie równa się bagietka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń