wtorek, 27 października 2009

Jak za dawnych lat...

Krótka historyjka z dzisiejszych wieczornych zakupów w supermarkecie...
Chciałem kupić jedną małą porcję piersi z kurczaka. Nie ma! Ani pakowanych, ani na wagę... Pytam Pana czy to jakaś nowa zaraza... Panie! rano się skończyły! Ludzie po 50! kg brali! ....?!? No! Po 9,99 to co się pan dziwi!!? A... no trudno... to jakąś małą porcję z indyka poproszę, dla dzieci... A pan tylko jedną chce?!? Ychy! I Pan wyciągnął mi "ZPODLADY" tackę piersi z kurczaka "na 9,99"... Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać... podziękowałem...

6 komentarzy:

  1. To ja bym się zastanawiała czemu ten kurczak taki tani....

    OdpowiedzUsuń
  2. No, ja bym go nie brała. Do wszystkich produktów, które kosztują zastanawiająco mało - mam bardzo nieufny stosunek. Poza tym, o kurczakach i innych mięsach "tanich" było już głośno w mediach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczak jak kurczak... nie ruszał się... ani już, ani jeszcze...:))

    OdpowiedzUsuń
  4. hehehe :))) kurczak spod lady, dobre :)
    Cena faktycznie zadziwiająco niska. Kurczę, nie wiem co ludzie zrobią z 50 kg kurzych cycków :) Pewnie było według zasady: jak tanio, to trzeba brać :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż... ustrój zmienić łatwiej niż mentalność ludzką :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm... 'zpodlady' powiadasz... to faktycznie brzmi jak za starych, 'dobrych' czasow ;)
    Mnie sie tak czesto przytrafia, ze gdy potrzebuje jakas mala ilosc czegos, to akurat trafiam na mega promocje, z ktorych i tak nie korzystam, bo a) gdzie to trzymac? b) kto i kiedy to zje? ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń