sobota, 5 września 2009

pierwsze przepisy: rosół i szaszłyki z białym sosem (bliski wschód:))

OK. Goście wyszli, rodzinnie posprzątaliśmy itd... Ponieważ wyjeżdżamy trzeba zostawić "coś" do jedzenia dzieciom... Rosół na szybko i piersi kurczaka " z grilla " na sposób bliskowschodni. Rosół jak to rosół: wywar z kurczaka albo jego części np skrzydełka (+ew. kawałek wołowego ) włoszczyzna, czosnek, cebulka opieczona na gazie, ziele ang., pieprz, kostka knora (tylko w rosole na szybko), listek... chyba wszystko... i pyk pyk na malutkim ogniu... (oczywista najsampierw mięso, potem szumowanie, potem reszta). Piersi z kurczaka ( w oryginale jagnięcina) pokrojona jak na szaszłyki (potem niestety trzeba mieć patyczki wymoczone w wodzie i mięso ponadziewać :(  ) lub większe kawałki i bez patyczków, ale nie całe piersi (kurczaka). Marynuje je min.2 h w : ... i tu mam dzisiaj problem... Do dzisiaj ( i to jest sposób dla pasjonatów i cierpliwych) robiłem tak: oliwa ex.w. drobno starta średnia cebula, listek laur., skórka starta z 1/2 cytryny i sok z w/w., rozmaryn (de best świerzy),tymianek (j. w.), pieprz, sól. Dzisiaj chcąc "załatwić" sprawę szybciej (po gościach) wrzuciłem (mówiąc delikatnie) wszystko w całości do malaksera... bzzz... 20 sek. zalałem mięso ( tvp mówią: mięsko) i wrzuciłem do ... nie! do lodówki. Jutro wystarczy upiec ziemniaczki (jak w tvp), mięso (ew. mięsko) na patelni grillowej (fajne i tanie są w Ikea - patelnie) lub w szkle w piekarniku. No i koniecznie surowizna, np. pomidory z piórkami cebuli, odrobiną cukru, soli, pieprzu, aceto balsamico (chyba coś jeszcze, ale to jest przepis mojej żony... ona chyba jeszcze nie ma bloga). Do tego białe chłodne wino... mmmm... oj nie wino, nie to miał być obiad dla dzieci... ups! Mięso tak marynowane super smakuje z tzw. białym sosem (bliskowschodnim): jogurt gęsty, trochę startej drobno cebuli, posiekana mięta i kolendra (oczywista świerza), sól i pieprz w ilościach spokojnych, ew. odrobina startej skórki (ups! skóry) z cytryny. No to co? do roboty... a ja dokończę piwo i idę spać... Smacznego...
O kurde... sam nie wierzę...  no dobra, jutro i pojutrze wolne, ale po tem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz